Ortograficzne zapasy
Ogród Zoologiczny w Poznaniu czasie w wakacji przeżywa oblężenie
Wszyscy śpieszą zobaczyć egzotyczne zwierzęta. Przyjechał chór z Gorzowa. Ciocia Róża ze swoimi córką Katarzyną i Małgorzatą z Chorzowa. Góral Józef z synem Krzysiem odbyli daleką podróż aż z Podhala. Przyjechał też górnik Grzegorz z żoną i malutką córeczką, która chodzi jeszcze do przedszkola.
W ZOO zobaczyć można majestatyczne żyrafy, śmieszne pasiaste zebry, garbate wielbłądy. Małpy, które robią różne figle. Wygrzewające się w cieple słonecznych promieni królewskie lwy oraz inne drapieżniki, które przyjechały do nas z innych kontynentów. Papużki przekomarzają się ze sobą. Robią przy tym dużo wrzasku. Można też zobaczyć inne potężne ptaki np. sępy i orły.
Prawdziwą przygodą jest pobyt w motylarni, gdzie motyle niekiedy siadają na ludzi. Są duże i piękne. Można się tam dowiedzieć wszystkiego o krótkim życiu tych niezwykłych bezkręgowców.
Ogród to nie tylko egzotyczne zwierzęta. Rosną tu również ogromne drzewa i krzewy, które dają przyjemny chłód w czasie upałów. Są one mieszkaniem dla sójek, wróbli, jaskółek i wiewiórek ? równie chętnie oglądanych przez zwiedzających.
Niedawno próg ogrodu przekroczyły słonie. Są prawdziwą gratką dla zwiedzających. To dlatego niektórzy pokonują duże odległości, żeby je zobaczyć. A co będzie się działo, gdy w Poznaniu powstanie ZOO ? SAFARI ?
Chór wróbli głośno szczebiotał, obwieszczając narodziny królewskiej córki. Rodzice ? król i królowa ? byli bardzo dumni z faktu, że królewicz Józio będzie miał siostrzyczkę. Do późna odbierali gratulacje i prezenty od sąsiadów. Kiedy wybiła północy i cały dwór zasnął, do królewny przyszła wróżka. Dotknęła swoją różdżką ścian komnaty, w której spała królewna i cały pokój zabłysnął złotem. Potem ściany mieniły się różnymi kolorami: żółtym, błękitnym i różowym. Był to niezwykły prezent Odtąd w każdą noc, gdy królewna zasnęła, ściany błyszczały kolorami i powodowały, że królewna śniła najpiękniejsze sny.
Raz śniła o tym, że znalazła sójkę ze złamanym skrzydłem. Wzięła ją do pałacu, opatrzyła skrzydło i pomogła jej wrócić do zdrowia. Innym razem bawiła się w chowanego z wiewiórkami w lesie. W swoich snach nigdy nie kłóciła się ze swoim bratem ? królewiczem Józefem. Chętnie podróżowała z rodzicami. Zdobywała niewielkie pagórki i wysokie szczyty gór. Jej przyjaciółmi ze snów były także jaskółki, przepiórki i łabędzie. Królewna rosła bardzo szybko. Była dzielną dziewczynką, nigdy nie tchórzyła. Zawsze wysypiała się w swoim pokoju. Lubiła śnić. Ale to nie koniec magii mieniących się ścian.
W nocy przed siódmymi urodzinami przyśniło się jej, że dostała od króla małego, puszystego królika. Jakże była zdziwiona gdy się obudziła, a na półce przy jej łóżku stał w klatce królik z jej snu. Szybko stał się jej ulubionym zwierzątkiem.
W nocy przed ósmymi urodzinami śniła o ogrodzie pełnym róż, a rankiem... ? jak myślisz, czy spełnił się również kolejny sen urodzinowy?
Maj jest pięknym miesiącem. Wszystko dookoła kwitnie. Dziadkowie Oli i Michała przygotowali dla nich coś specjalnego. Pomóż im uzupełnić brakujące litery w wyrazach, a dowiesz się, co to za niespodzianka.
Babcia i dziadek zabrali swoje wnuczęta Olę i Michała na majówkę. Samochód dziadka pomieścił wszystkich uczestników wyprawy. Na miejscu zobaczyli prawdziwy cud: brzeg jeziora. Rosła tam młoda trawka. Ola zaczęła po niej skakać jak kózka. Michał obserwował zieloną żabkę. Babcia podziwiała gałązki drzew i krzewów. Dziadek znalazł ławkę i zagłębił się w czytaniu książki. Około południa, gdy wszyscy poczuli głód, babcia zawołała: ? - Obiad!?. Ze smakiem zjedli ulubione danie Michała ? ryż z jabłkami. Po południu dziadek wypożyczył łódź. Zanim wypłynęli zrobili porządki na brzegu. Gdy wypłynęli, okazało się, że w łodzi jest skarb ukryty w skrzyni. W skrzyni była różowa torebka i kredki oraz kartka z zagadkami. Po odgadnięciu zagadek Ola i Michał podzielili się skarbem. Po powrocie na brzeg cała czwórka ochoczo wsiadła do samochodu i szczęśliwi wrócili z wyprawy.
Jak miło i radośnie przyglądać się wiośnie. Choć czasem pada jeszcze śnieg przyroda budzi się do życia. Na drzewach rozwijają się pierwsze liście. Drzewa owocowe zaczynają kwitnąć. Można oprzeć się o pień i obserwować ciekawe zmiany. Słońce coraz mocniej świeci. Dzień jest coraz dłuższy. Zaczynają kwitnąć kwiaty. Dzikie gęsi, łabędzie, bociany i inne ptaki wracają do nas z ciepłych krajów. Po powrocie zaczynają budować lub naprawiać gniazda, by zrobić wygodne miejsce dla swoich dzieci. Wszędzie słychać świergot ptaków. Ze snu zimowego budzi się niedźwiedź, borsuk i inne zwierzęta. Na ścieżkach spacerują ślimaki. Dzieci chętnie wychodzą pobiegać na podwórze. Lubią pobawić się w berka. Chłopcy chcą grać w piłkę nożną, a dziewczynki skakać na skakance. Niektórzy wolą korzystać z huśtawki. Wiosny nie da się nie lubić. To piękna pora roku.
"Każdy zuch powinien schludnie wyglądać" ? powiedział druh drużynowy. Potem wszyscy wyruszyli na rajd. Szli drogą, na której leżał piach. Doszli do lasu. Tu podzielili się na dwie grupy, aby bawić się w podchody. Grupa szukająca musiała znaleźć schowki z listami. W listach były różne zadania do wykonania. Oto niektóre z nich:
- Ułożyć rymowankę pt. "Zapach lasu".
- Tak przebrać Marka, żeby wyglądał jak duch.
- Odpowiedzieć na pytanie: "Do czego patkom potrzebny jest puch?"
- Oddzielić groch od innych ziarenek.
- Ułożyć rady dla drużynowego "Co trzeba robić, żeby schudnąć?"
- Odnaleźć drogę do schroniska.
Niektóre zuchy, tak zaangażowały się w wykonanie zadania, że nie zważały na leśne mokradła i wracały w mokrych butach i spodniach. Zwyciężyli w tej zabawie wszyscy, bo dla każdej grupy była to interesująca przygoda.
O zmierzchu wszyscy spotkali się w schronisku. Aby tam wejść, musieli pokonać strome schody. Ale warto było, bo czekała tam na nich pyszna kolacja przygotowana przez druhny.
Tak minął kolejny ciekawy dzień gromady zuchowej.
Zuchy postanowiły opisać jeden z ciekawych dni, jakie przeżyły w swojej gromadzie. Niestety pisownia wyrazów z "ch" i "h" sprawiły im kłopot i czekają na Waszą pomoc. Zapoznajcie się z zasadą pisowni i uzupełnij brakujące litery.
"Każdy zu_ powinien s_ludnie wyglądać" ? powiedział dru_ drużynowy. Potem wszyscy wyruszyli na rajd. Szli drogą na której leżał pia_. Doszli do lasu. Tu podzielili się na dwie grupy, aby bawić się w podchody. Grupa szukająca musiała znaleźć s_owki z listami. W listach były różne zadania do wykonania. Oto niektóre z ni_:
- Ułożyć rymowankę pt. "Zapa_ lasu".
- Tak przebrać Marka, żeby wyglądał jak du_.
- Odpowiedzieć na pytanie: "Do czego patkom potrzebny jest pu_?"
- Oddzielić gro_ od innych ziarenek.
- Ułożyć rady dla drużynowego "Co trzeba robić, żeby s_udnąć?"
- Odnaleźć drogę do s_roniska.
Niektóre zu_y, tak zaangażowały się w wykonanie zadania, że nie zważały na leśne mokradła i wracały w mokry_ buta_ i spodnia_. Zwyciężyli w tej zabawie wszyscy, bo dla każdej grupy była interesująca przygoda.
O zmierz_u wszyscy spotkali się w s_ronisku. Aby tam wejść musieli pokonać strome s_ody. Ale warto było, bo czekała tam na nich pyszna kolacja przygotowana przez dru_ny.
Tak minął kolejny ciekawy dzień gromady zu_owej.
Zapamiętaj zasadę:
Na końcu wyrazów i po literze "s" zawsze piszemy "ch".
Wyjątek stanowi wyraz "druh"!!!
|