Magda Anioł - wokalistka
Przez wiele lat byłam zamknięta na Pana Boga. Do kościoła chodziłam na pokaz lub z przymusu. To na pewno nie była wiara. Przeżywała też wtedy krótkie zrywy nawrócenia w okresie świat, czy wielkiego postu. Wydawało mi się wówczas, że przeżywam nagły przypływ wiary. To był też czas, kiedy różne osoby próbowały mnie nawracać. Ale bez rezultatów. Wręcz przeciwnie, byłam jeszcze bardziej zbuntowana. Musiałam sama zapragnąć spotkania z Bogiem. I tak się stało. Pan Bóg przemówił do mnie przez teksty piosenek, które pisał mój kolega. Kiedy nagrał płytę pt.: „Ufam Tobie”, zobaczyłam, że znajdują się tam piosenki, które nawiązywały do słów z Pisma świętego, są mi bardzo bliskie. Powoli wiedziałam, że to jest ten sposób, w jaki łowi mnie Jezus.

Katarzyna Łaniewska -aktorka
W dzieciństwie szkoła i dom były tymi miejscami, w których łowił mnie Jezus. A potem, kiedy byłam już dorosła i działo się w moim życiu wiele ważnych spraw osobami, które pomagały mi chodzić za Jezusem, byli dwaj księża ks. Jerzy oraz ks. Kazimierz Orzechowski, kapelan aktorów, znany niektórym z serialu ”Złotopolscy”. Właśnie ich działanie i świadectwo wiary pociąga mnie najbardziej.
Magda Korzekwa – od pięciu lat występuje w programie „Ziarno”
Jezus złowił mnie w swoją sieć nie za pomocą jakichś rybackich sztuczek, ale dlatego, że mnie kocha. Jego sieć to sieć miłości, którą „zastawił” na mnie najpierw przez moich rodziców, którzy od wczesnego dzieciństwa przyprowadzali mnie do Jezusa.
Gdy miałam jedenaście lat, to szczególnie mocno poczułam, że jestem w sieci Jezusa. Wtedy właśnie zaczęła się moja „ziarnowa przygoda”. Wówczas wiele osób zazdrościło mi udziału w programie. Sieć Jezusa jest utkana z tak silnej miłości, że chroni mnie w każdej sytuacji. Odtąd coraz częściej spotykam osoby, które podobnie jak ja, chcą ufać Jezusowi i pomagają mi pozostać w sieci Jego przyjaźni. Wiele się od nich uczę. Jednak najwięcej uczę się od samego Jezusa. On mnie najbardziej rozumie i kocha...
Rafał Kołsut – od ośmiu lat występuje w programie „Ziarno”
Wszystko zaczęło się - tak jak w większości przypadków - od chrztu. Wtedy nie rozumiałem jeszcze, że w moim życiu wydarzyło się coś przełomowego (ale trudno się chyba temu dziwić). Oczywiście dowiedziałem się z czasem, kim
był i jest Pan Jezus, kim jest Bóg Ojciec, co to jest Biblia i dlaczego ksiądz co jakiś czas zmienia kolor szaty liturgicznej. Ale najwięcej informacji o Biblii, Bogu i innych religiach zebrałem w ciągu ośmioletniego udziału w programie telewizyjnym dla dzieci i młodzieży „Ziarno”. Wtedy dopiero zaczęła się moja fascynacja Jezusem. Coraz chętniej chodziłem do Kościoła.
Patrząc i słuchając moich rówieśników, widzę, że coraz więcej jest osób, których wiara zostaje tłamszona przez wpływ kolegów. Wstydzą się oni po prostu przyznać, że chodzą do Kościoła, modlą się, bo zostaliby wyśmiani. Mam nadzieję, że kiedyś chociaż jednej osobie pomogę wrócić na drogę wiary i mam nadzieję, że dzięki naszemu programowi Jezus „złowi” więcej uczniów.